Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Wysokie Mazowieckie

p

  • 001_obiekt.jpg
  • 001_wiosna.jpg
  • 002_obiekt.jpg
  • 002_wiosna.jpg
  • 003_obiekt.jpg
  • 003_wiosna.jpg
  • 004_obiekt.jpg
  • 004_wiosna.jpg
  • 005_obiekt.jpg
  • 005_wiosna.jpg
  • 006_obiekt.jpg
  • 006_wiosna.jpg
  • 007_obiekt.jpg
  • 007_wiosna.jpg
  • 008_obiekt.jpg
  • 008_wiosna.jpg
  • 009_obiekt.jpg
  • 009_wiosna.jpg
  • 010_obiekt.jpg
  • 010_wiosna.jpg
  • 011_obiekt.jpg
  • 011_wiosna.jpg
  • 012_obiekt.jpg
  • 012_wiosna.jpg
  • 013_obiekt.jpg
  • 014_obiekt.jpg
  • 015_obiekt.jpg
  • 016_obiekt.jpg
  • 017_obiekt.jpg
  • 018_obiekt.jpg
  • 019_obiekt.jpg

10 dni wypoczynku na X – lecie naszego UTW

utwWyjazd do Pensjonatu „Aria” w Krynicy Zdrój dofinansowany w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego realizowanego przez Instytut Działalności Publicznej pt.: „Wsparcie Uniwersytetów Trzeciego Wieku na Podlasiu- druga edycja”

 

10 dni wypoczynku na X – lecie naszego UTW

„Świat to piękna książka. Ale jeżeli nie podróżujesz, to tak jakbyś czytał tylko pierwszą stronę.” ( św. Augustyn)

Studenci UTW z Wysokiego Mazowieckiego w dniu 02.08.2018 r. pogodnym rankiem rozpoczęli przekładanie kolejnych kart książek swojego życia. Autokar sprawny, sprawdzony z klimatyzacją zabrał 48 osób na 10-dniową wycieczkę do Krynicy Zdroju, nazywanej też Krynicą Górską. W czasie podróży śpiewano piosenki, nagrywano filmiki. Dzięki klimatyzacji było w pojeździe miło, gdy za oknem ponad 30 stop. C. Po 12 godz. byliśmy w Krynicy. Zamieszkaliśmy wszyscy w jednym pensjonacie „Aria” położonym przy ul. Jana Kiepury. Po zakwaterowaniu i obiadokolacji niektórzy niestrudzeni ruszyli na indywidualny rekonesans po kurorcie.

Kolejny dzień 03.08. dużym ciepłem przywitał ,ale wszystkim się wydawało ,że tu oddychać było lżej. Niektórzy już o 5:00 byli na nogach z kijkami w ręku. Poranna zaprawa do kościoła -z górki, około 15 minut energicznego marszu i troszkę dłużej, bo pod górę, z powrotem. Po śniadaniu, a nadmienię, że karmiono nas dostatnio i smacznie, o godz. 10:00 spotkanie z przewodnikiem panem Konradem Komornickim, którego mottem było: Brak uśmiechu to choroba. Uśmiech, a bardziej wybuchy śmiechu towarzyszyły nam przez cały czas zwiedzania Krynicy z p. Konradem. Jako pierwszy obiekt obejrzeliśmy zewnątrz Willę Patria ( Ojczyzna) – hotel dla gości ufundowany przez Jana Kiepurę – wielkiego naszego śpiewaka, nazywanego chłopakiem z Sosnowca, bo stamtąd pochodził. Potem udaliśmy się do pijalni wód – Zubera, Jana, Józefa. Jedna zdrowsza od drugiej. Dla przykładu -Mineralna woda lecznicza JAN – woda moczopędna. Stosowana w kamicy nerkowej, ale również przy miażdżycy i cukrzycy w połączeniu z wodą ZUBER. Linia cukrowa staje się prosta ( ha, ha, ha) . Wydatnie zmniejsza się cholesterol. Wspomniana woda Zuber leczy wątrobę i nadkwasotę, obniża cukier we krwi. Dalej zatrzymaliśmy się przy pomniku Nikifora Krynickiego- malarza, potem kościółek drewniany p. w. Przemienienia Pańskiego, z 1863 r. Ciało należy też ratować duchem. Potem był Stary Dom Zdrojowy i Nowa Pijalnia Wód za 27ml. zł. Dowiedzieliśmy się, że Krynica to najwyżej położone n. p .m. uzdrowisko. Ma wiele ujęć wodnych, leczących różne schorzenia. Po wypiciu wody, czas wolny, zakupy, fotki, pełny relaks. Niektórzy wybrali się na Górę Parkową. Na pytanie jak szli, dumni z siebie opowiadali: Górka, las, górka, lasek i ogromna satysfakcja, że weszli i zeszli na własnych nogach.

 

Następnegodnia 04.08- byliśmy na niej wszyscy. Pod górę wjechaliśmy kolejką PKL. Spotkały się tu wszystkie pokolenia od dzieci do tych z laskami. Krajobraz lekko przymglony pozwolił oddychać pełną piersią i trawić ładne widoki. Na dół, jedni zjechali tak jak wjechali pod górę, inni zeszli z kijkami lub bez, na własnych nogach.

Gdy się dzielisz radością ona się podwaja. Poznawaliśmy się coraz bardziej mieszkając w pokojach 2 lub 3 osobowych i było nam ze sobą dobrze.

05.08. - Wyprawa na Jaworzynę 1114 m. n. p. m. Wagoniki zwane też gondolami zawoziły na górę, po 6 osób w jednym. Tu znów zbieraliśmy piękne wspomnienia i karmiliśmy duszę pięknymi widokami. Fotki, lody itp. Powrót z góry też jak z poprzedniej. Jedni zjechali inni zeszli. Po obiedzie spotkanie towarzyskie. Kolega Jurek Nowicki nasz muzyk przygrywał do śpiewów i tańca. Obcasy lgnęły w wilgotną trawę, było po deszczu, ale to bardziej niosło nas w naszą młodość.

 

06.08. ruszyliśmy na zwiedzanie Muszyny Ogrody Łazienkowskie na Zapopradziu swoim urokiem wprowadzały w osłupienie. Rzeźby Czterech Pór Roku, roślinność, fontanny, oczka wodne zatrzymywały. Na Zmysłowe Wzgórze weszli nawet mniej zaprawieni we wspinaczkach. Rzeczywiście roślinność zapachem tu drażniła zmysły.

Wieczorem w Soplicowie słuchaliśmy góralskiej muzyki i śpiewów połączonych z lokalnym humorem. Było ognisko i kiełbaski nad nim zrumienione .

Kolejny dzień 07.08. to coś dla duszy, zwiedzamy Tylicz. Dziś to parafia o liczbie 2000 ludzi. Prawa miejskie to urokliwe miasteczko otrzymało w 1363 r. od Króla Kazimierza Wielkiego. Na rozwój miasta wpłynął bardzo korzystnie szlak handlowy prowadzący z Węgier przez Przełęcz Tylicką dawniej Ornowską. Historia je niszczyła i podnosiła, jak wiele miast w naszym kraju. Obejrzeliśmy tu przepiękny kościół z obiektami i obrazami o dużych walorach artystycznych. Nasze fotki to potwierdzają i zatrzymują wzrok . Dróżki Maryjne ze stacjami patriotycznymi oraz wiele sentencji wyrytych na kamieniach prowadzą na Golgotę- miejsce zadumy nad przemijaniem. Przy bramie wejściowej- napis: Wejdź na miejsce refleksyjno – modlitewno – patriotyczne dla każdego myślącego Polaka. Gdzie indziej czytamy „ Na próżno gęba się rusza, gdy nie modli się dusza „ (ks. Dziedziak)

W podziękowaniu za piękne doznania i wzruszenia Ksiądz Proboszcz i kustosz sanktuarium Piotr Fisak otrzymał od naszego kolegi Zbyszka Kaczanowicza znaczek z herbem naszego miasta Wysokie Mazowieckie, Marylka Kacznowicz przekazała broszurę o naszym mieście. Wszyscy turyści zakupili jakieś pamiątki i ucałowali relikwie Św. Jana Pawła II, Św. Faustyny i Bł. Jerzego Popiełuszki

W drodze powrotnej odwiedziliśmy Ogrody Biblijne w Muszynie. To szczególne miejsce spotkania człowieka z Bogiem i odwrotnie, z Jego słowem w obrazach i biblijnej roślinności. To było wizualne obcowanie ze Starym Testamentem. Wieczorem chętni wzięli udział w koncercie piosenki dawnej w wykonaniu Magdaleny Sowy przy akompaniamencie dwóch starszych panów zespół „ Habira” z Krakowa.

08 sierpnia pojechaliśmy do Niedzicy, w dole towarzyszył nam Dunajec, a z drogi po Parku Pienińskim miło było popatrzeć na pasmo Tatr . Przed wejściem na Zamek Niedzicki zajrzeliśmy do wozowni. Własność Jana Dworaka z Kielc. Miło było tu zobaczyć malowane sanie z Zambrowa k/ Białegostoku. Wtedy świat wydaje się o wiele mniejszy niż w rzeczywistości.

Zamek Niedzica straszy kazamatami – salami cierpień i mordu, studniami, ale też można zobaczyć sale historyczne z ówczesnymi dekoracjami. Stąd przeszliśmy nad jezioro Czorsztyńskie, aby odbyć rejs widokowy wokół jeziora statkiem „Harnaś „. Pięknie prezentowały się w słońcu ruiny Zamku Czorsztyn

9 sierpnia . Do obiadu czas wolny. Lato temperaturą dawało znać o swojej obecności. Czy park to miejsce publiczne ? Troje namiętnych palaczy zmusiło mnie i koleżankę do opuszczenia urokliwego, chłodnego miejsca na ławeczce przy wielkim jałowcu. Inne były zajęte, lub wystawione na działanie promieni słonecznych.

Po południu niebo pokryło się chmurami burzowymi. Wieczorem spotkanie z góralem i jego wesołymi rymowankami i oficjalne podziękowanie p. Prezes Maryli Kaczanowicz za zorganizowanie trwającego jeszcze choć mającego się ku końcowi wypoczynku. Życzyliśmy jej 100 lat i wielu łask Bożych, aby w IV wieku mogła jeszcze tworzyć.

 

10.Sierpnia grupa chętnych wzięła udział w spływie Dunajcem. Troszkę przeszkadzał deszcz, ale byli zadowoleni z wyprawy.

 

I ostatniego dnia 11 sierpnia pakowanie się, żegnanie z miejscem, górami. One też wzdychały do nas ciepłą parą po deszczu, szufladkowanie wspomnień. Wieczorek pożegnalny odbył się w „ Arii” miejscu naszego pobytu. Jurek Nowicki przygrywał. Najczęściej na parkiecie była jedna lub dwie pary, za każdym razem inna, czasami więcej osób.

Ktoś nazwał kurort Krynicę – poetą polskich uzdrowisk .

Chyba miał rację, tu się można zakochać i tworzyć.

Jak wszystko tak i nasz pobyt w Krynicy dobiegł końca .

 

Jutro 12.08., aby szczęśliwie wrócić do domu. Dwie koleżanki otrzymały smutne wiadomości w czasie podróży o odejściu ich bliskich. Nie mieliśmy i my ochoty do śpiewu.

Szczęśliwie dotarliśmy do domu.

Otaczający świat jest wiele wart, dlatego powinniśmy go oglądać, bo często się zmienia, a zapisanych w duszy obrazów nie jest w stanie odebrać nam nikt. To nasze co w tej chwili. Wczoraj minęło, nie ma pewności, że jutro nadejdzie .

Do miłych kolejnych spotkań.

 

Relacja Cecylia Dąbrowska

Fotografie – Zbigniew Kaczanowicz i Cecylia Dąbrowska

 

  Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska Detektor burzowy Mrągowo LGD  PLIS 


 

Urząd Miasta Wysokie Mazowieckie, ul. Ludowa 15, 18-200 Wysokie Mazowieckie
tel.:  862752592  fax:  862752593                  NIP:    7221002509    REGON:  450010671
Nr rachunku bankowego:    27 1020 1332 0000 1102 0037 5535    IBAN:  PL27102013320000110200375535    SWIFT:  BPKOPLPW